Odgrzebałam dziś zdjęcia z szuflady. Wcześniej je pominęłam a dziś bardziej mi się podobały od tych, na których pierwotnie pracowałam. Efekty pracy mają się następująco: …
Miasto w którym było mi dane być po raz pierwszy i bardzo mnie urzekło. Zresztą to chyba nie nowość, że lubię Anglię, jej różnorodność i kontrasty. Po pełnym przygód TRIPIE…
Jakiś czas temu miałam tę przyjemność fotografować zespół Eno Weno podczas prób. Bardzo mile wspominam ten czas, bo nie dość, że poznałam ciekawych ludzi to jeszcze miałam okazję posłuchać dobrej…
Napstrykałam się, nakombinowałam i wstawiam tylko część. Bo tak! Może kiedyś będzie więcej :)
… wpis nie wymaga komentarza… (ze względu na dużą ilość zdjęć wstawiam wyjątkowo slide-show – polecam klikać w miniaturki)
Kilka dni wystarczyło aby się zakochać… Nie żałuję, że nie było śniegu, mrozu, turystów… Były za to mgiełki, zachody i dzikie gęsi. Mogłabym tam stać godzinami i nie znudziłabym się…
Miało tutaj nie być zdjęć, które robię na zamówienie. Ale tym razem…. tym razem nie mogłam się oprzeć. No, kto by mógł, jeśli miałby takie modelki :) Więcej zdjęć Lenki…
Myślę, że bez tych moich “porytych” (jak to kiedyś ktoś nazwał) zdjęć nie byłabym sobą. Od czasu do czasu roi mi się w głowie dziwny pomysł i jak już wpadnie…
Dla tych, którzy nie byli i dla tych, którzy już nie będą – mniej więcej tak to wyglądało: I na zakończenie jedne z moich ulubionych dziecięcych portretów: Dzieci to wdzięczny…
No i stało się! Zapraszam więc wszystkich, którzy chcą zobaczyć moje zdjęcia (i nie tylko moje) w nieco większym formacie :)
Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.