Napstrykałam się, nakombinowałam i wstawiam tylko część. Bo tak! Może kiedyś będzie więcej :)
Tak jak obiecywałam – dziś nowości :) Bardzo udana sesja z moim ulubionym modelem, który wciąż zaskakuje mnie pomysłami! Dla tych, którzy obejrzeli film Bronson będzie skala porównawcza – sesja…
Pierwsze samodzielne próby w studio – dzięki uprzejmości Szymona. Modelka moja ulubiona – Maya :)
Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.